czwartek, 29 marca 2012

Rozdział 1 : Odkrycie mocy


Przerwa między lekcjami. Emily siedzi na ławce na biosku i rysuje. Rysuje siebie szczęśliwą, nie mającą zmartwień, otoczoną wianuszkiem ludzi których do niedawna mogła nazwać przyjaciółmi. 
- Cześć Evans! Co znów bazgrzesz? - przerwał jej rozmyślenia chłopak imieniem Max.
- Nie twoja sprawa Cook!
- Nie bulwersuj się tak, bo zmarszczek dostaniesz. - powiedział Cook z ironicznym uśmiechem
- Mam propozycję. Pomaluję ci oko na fioletowo, moją pięścią, może być!? - wykrzyknęłą i pobiegła do szkoły.
"Nienawidzę go! Mam nadzieję, że stanie mu się coś złego" pomyślała dziewczyna.
- Evans! Coś ty zrobiła Cook'owi!? - odezwał się przerażający krzyk profesor Nastvil - leży zalany krwią w miejscu w którym przed chwilą rozmawialiście. Wytłumacz mi to!
- Pani profesor, ja przecież nic mu nie zrobiłam. - odpowiedziała o ton za głośno dziewczyna.
-Kłamiesz! I jeszcze śmiesz podnosić na mnie głos! Porzałujesz tego.
Nie więcej niż godzinę później w domu.
-Ty wstrętne dziewuszysko. Czemu to zrobiłaś! - krzykneła jej matka.
-To nie ja, przysięgam! - wrzasnęła zrozpaczona Emily.
-Zamknij się!
-Ale mamo! Błagam uwież mi! - zaszlochała Evans.
Matka zamachnęła się i spoliczkowała dziewczynę, chciała powtórzyć uderzenie, ale dziewczyna uciekła do swojego pokoju, zatrzasnęła drzwi, zaczęła płakać i ranić nożem
ręce . Odkąt matka zaczęłą pić dziewczyna często to robiła. Kaleczyła się, żeby dać upust emocjom. Wraz ze spływającą krwią upływały z niej zmartwienia i ból. Wkońcu zasnęła, osunęła się w świat snów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz